Ależ to dołujące. Godzina 19 i już się ściemnia. Ze strachem uświadamiam sobie, że za miesiąc, dwa będzie się ściemniać już o 16. JAK ŻYĆ?! Obejrzeć tych 10 filmów! 😉

Tak mnie jakoś w czwartki nachodzi, że chce mi się z wami podzielić moją ulubioną muzyką ze Spotify, dlatego dziś dla odmiany będzie filmowo.

Nie są to żadne nowości filmowe. Chcę mieć pewność, że nie przegapiliście żadnej z tych pozycji, a jeśli już któryś widzieliście – obejrzyjcie jeszcze raz;)

[kolejnośc przypadkowa]

GREAT EXPECTATIONS (1998)
Wielkie nadzieje

I’m not going to tell you the story the way it happened. I’m gonna tell it the way I remembered it.

Absolutnie uwielbiam. Obejrzałam go pierwszy raz w liceum, w ramach „nie chce mi się dziś prowadzić zajęć – obejrzyjcie sobie dzieci film”. I zakochałam się w tym filmie od razu. Porusza mnie doglębnie. Nie jest to jakaś banalna love story. To opowieść o złamanym sercu i wielkiej miłości. O zagubieniu. O samotności. O rozczarowaniach. O wielkich nadziejach…

Do tego wspaniała muzyka (wciąż słucham jej sobie na Spotify) i Gwyneth Paltrow, którą jakoś tak lubię.

ZAWSZE ryczę na tym filmie co najmniej dwa razy. I to tak bardzo, że jeszcze pół godziny po zakończeniu mam spuchnięte oczy i nos. Zwłaszcza na tej scenie (uwaga spojler)

BEGIN AGAIN (2013)
Zacząć od nowa

We take a chance from time to time
And put our necks out on the line
And you have broken every promise that we made
And I have loved you anyway

Całkowity przypadek, że ten film obejrzałam. Gdzieś, kiedyś na jakimś blogu znalazłam ten tytuł, a obecność Keiry Knightley mnie przekonała. Lightowy film, ponownie o złamanym sercu i zaczynaniu od nowa. MEGA POZYTYWNY! Do tego przyjemna muzyka i słodki Mark Ruffalo.

MONA LISA SMILE (2003)
(Uśmiech Mony Lizy)

Whatever you do, don’t put the boss’s wife next to your husband.

Why not?

She’s screwing him.

Na prawdę świetny „retro” film – zawsze takie lubiałam. Film jest luźną adaptacją powieści Muriel Spark – The Prime of Miss Jean Brodie. Fabuła osadzona w czasach, kiedy największym marzeniem i osiągnięciem kobiety było wyjście za mąż. Katherine Watson (Julia Roberts) próbuje złamać te konwenanse i przekonać, że kobiety inteligentne i ambitne powinny sięgać wyżej. Zawsze płaczę na jednej ze scen… (moja słodka tajemnica na której;))

A GOOD YEAR (2008)
Dobry rok

This place just doesn’t suit my life.
No, it is your life that doesn’t suit this place.

Kolejny film o poszukiwaniach. O wyborach, które musimy czasami w naszym życiu podjąć, by żyć a nie tylko istnieć. O wspomnieniach. O miłości. O wartościach. Jest to jeden z tych filmów, gdzie wychodzisz z kina i jeszcze przez pół wieczoru jesteś pod jego wpływem…

AMERICAN BEAUTY (1999)

This isn’t life, it’s just stuff. And it’s become more important to you than living. Well, honey, that’s just nuts.

Czy ktoś jeszcze nie widział tego filmu? Jeśli tak to mi się nie przyznawać i obejrzeć jeszcze dziś! Klasyk nad klasykami. Byłam absolutnie oczarowana fabułą, a jednocześnie zakochana w Kevinie Spacey. Jeśli kiedykolwiek mieliście ochotę rzucić wszystko w cholerę i zacząć żyć jakbyście nie mieli nic do stracenia – weźcie przykład z Lestera 🙂

Film o maskach jakie nosimy na codzień. O życiu bez przeżywania życia. O frustracji. Samotności. Kompleksach. Lękach.

CRAZY STUPID LOVE (2011)
(Kocha, lubi, szanuje)

Seriously!? It’s like you’ve been photoshoped.

Ryan Gosling.

NO STRING ATTACHED (2011)
(Sex story)

You give me premature ventricular contractions. You make my hearth skip a beat.

Nie zrażajcie się głupim tutyłem. Zwykle tego rodzaju nędzne filmiki omijam szerokim łukiem, ale błagam was… Ashton Kutcher!!! Natalie Portman!!! RAZEM! Oczywiście, że film ma przewidywalne zakończenie! Ale to nie ważne, ogląda się tak przyjemnie, że na jesienne wieczory z kubkiem gorącej herbaty nadaje się idealnie!

JAK SIĘ POZBYĆ CELLULITU (2011)

No nie! No po prostu k…. no nie! Boże czy ty to widzisz!? Nie dość że koleś bzyka mi laskę to jeszcze ma mnie faken za debila.

Nie przepadam za polskimi komediami. W więkości przypadków obrażają moją inteligencję swoją idiotyczną fabułą i na siłę śmiesznymi dialogami. Od czasów Testosteronu nie obejrzałam ani jednego, aż siostra wyciągnęła mnie na babski wieczór do kina. Jeszcze NIGDY tak się w kinie nie śmiałam. Jakaś totalnie bezsensowna fabuła, ale dialogi i przebieg zdarzeń sprawiły, że szeroki uśmiech nie schodził mi z twarzy. Absolutnie idealny film na jesienną handrę. I Mecwaldowski – słodziak.

GONE GIRL (2014)
(Zaginiona dziewczyna)

There’s something disturbing about recalling a warm memory and feeling utterly cold.

Ten film najlepiej obejrzeć nie oczekując niczego. Wybrałam się na niego do kina sama i dzięki temu mogłam po swojemu go doświadczyć. Niektórzy mówią, że przewidywalny i łatwo się wszystkiego domyslić, ale kiedy ja oglądam filmy, nie próbuje wyprzedzić scenariusza lub być mądrzejsza od reżysera. Po prostu oglądam i przeżywam. Kolejny film pod którego wrażeniem byłam jeszcze długo po wyjściu z kina.

BEFORE I GO TO SLEEP (2014)
(Zanim zasnę)

We’re constantly changing facts, rewriting history to make things easier, to make them fit in with our preferred version of events. We do it automatically. We invent memories. Without thinking. If we tell ourselves something happened often enough we start to believe it, and then we can actually remember it.

Nie mogę o tym filmie powiedzieć za dużo, bo łatwo go zepsuć. To jak z Szóstym Zmysłem – jak znasz zakończenie, film traci swoja magię. Wciągający od samego początku. Intrygujący, zagadkowy i mroczny. Nie mogłam się oderwać i po raz kolejny wyszłam z kina oszołomiona. Colin Firth jakiego nie znaliście…

Lista mogłaby być dłuższa, ale zostawię wam coś na zimowe wieczory 😉

Tak sobie myślę, że gust filmowy obnaża co nieco naszą osobowość. Uzewnętrzniłam się w introwertyczny sposób,

42 komentarze

    1. Cellulitu nie ma się co bać:) Tak jak napisałam, ja do komedii polskich podchodzę sceptycznie, ale ta była warta umieszczenia na mojej liście! Niemniej tak jak z każdym filmem – nie oczekuj za wiele, bo wtedy zawsze się rozczarujesz. Według zasady: oczekuj mniej, dostaniesz więcej! 🙂

    1. Słyszałam o tym filmie i chyba celowo odkładałam go wciąż na później, bo wiedziałam, że będę na nim ryczeć 🙂 Zrobię do niego podejście w tym tygodniu. Akurat chatę mam tylko dla siebie więc mogę płakać do woli!

    2. Moja wtopa: odpisałam nim obejrzałam trailer! Widziałam ten film! Zupełnie przypadkiem – leciał w TV, zaczęłam oglądać i nie mogłam przestać. Uwielbiam Keire Knightley! Do tego Muse w tle…!!!

  1. Widziałam kilka pozycji z listy. Całkowicie zgadzam się z opinią na temat filmu „Gone Girl”, obejrzałam go aż dwa razy i jestem nim zachwycona. Kocham American Beauty <3 Kilka filmów na pewno trafi na moją listę na Filmwebie, "do obejrzenia" 🙂

  2. Przydadzą nam się na dzisiejszy wieczór 😉 Znam z tej listy tylko American Beauty i Jak się pozbyć cellulitu, ale ten ostatni (oprócz sławetnej, wyże wymienione sceny :D) wcale mnie nie porwał. Mam chęć na „Gone Girl” i to chyba będzie wybór na dziś, dzięki!

  3. Dzięki Ci, za takie zestawienie przynajmniej nie spędzę pół wieczoru na poszukiwaniach filmu do obejrzenia 🙂 Przypomniałaś mi o „Wielkich nadziejach” daawno nie oglądałam. Piękny film. Na „Jak się pozbyć cellulitu” byłam w kinie, ubawiłam się po pachy :)) Reszta do nadrobienia. Pozdrawiam

  4. na liście mam do obejrzenia „Kocha, lubi, szanuje”, ale „Dobry rok”… to dobry film. widziałam po raz kolejny kilka dni temu. lubię wracać do tej malowniczej Prowansji. i do tego humoru słowno-sytuacyjnego 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *