Hej Graddd! Miałam dzisiaj trochę wolnego w pracy i na spokojnie sobie przejrzałam Twojego bloga i… kurde, zazdroszczę samozaparcia i dążenia do lepszego 🙂 Mega sie to czyta i daje do myślenia, u mnie ostatnio była mega deprecha, ale powoli jest lepiej i tym bardziej fajnie się czyta, że z doła można wyjść, ze cos można zmienić w sobie, wyciągnąć wnioski. Musze się trochę tego nauczyć, więc będę dalej czytać :*

Emocjonalny ekshibicjonizm, który regularnie tu popełniam, pozwolił mi zrozumieć pewne rzeczy. Po pierwsze, za nasze szczęście jesteśmy odpowiedzialni tylko my sami. Obarczanie tym innych osób lub szukanie go w czynnikach zewnętrznych potęguje tylko naszą frustrację, a co gorsza, wpływa negatywnie na relacje z najbliższymi. Po drugie, człowiek nie jest wyspą – aby być szczęśliwymi, potrzebujemy otaczać się innymi ludźmi – właściwymi ludźmi. Po trzecie – bycie sobą bywa trudne, ale cholernie satysfakcjonujące, bo nie ma na świecie drugiej, tak wyjątkowej osoby jak ja czy Ty.

Nie szukaj szczęścia na zewnątrz

Konsupcjonizm, objadanie się, picie, przygodny sex, wskakiwanie ze związku w związek, namiętne oglądanie seriali to wszystko da Ci chwilową przyjemność, ale jeśli zadowolenie z życia nie wypływa z CIEBIE i TWOJEGO samopoczucia, pogłębi się tylko Twój smutek, zaczniesz podważać sens życia i wzrośnie ogólne zniechęcenie. Dlatego…

Wsłuchaj się w siebie

To na prawdę ważne, by zacząć słuchać wewnętrznego głosu. Nikt poza Tobą nie powie Ci, jak żyć i którą drogę wybrać. Jeśli czujesz, że coś jest nie tak, najprawdopodobniej tak jest. Jeśli wiecznie chodzisz podkurwiona, to nie dlatego, że Twój TŻ zostawia skarpetki na podłodze, współlokator znów nie pozmywał po sobie naczyń, a kot strącił ogonem Twój ulubiony wazon.

Zostaw przeszłość za sobą

Taki fajny tekst ostatnio gdzieś wyczytałam: jeśli stoisz jedną nogą w przeszłości, a drugą w przyszłości to znaczy, że sikasz na teraźniejszość. Łopatologiczne podejście jest zawsze najlepsze. Zamknij przeszłość za sobą, nie próbuj jej zmieniać, wyciągnij wnioski, ucz się na błędach. Przeszłość Cię ukształtowała, to fakt, ale to w dalszym ciągu od Ciebie zależy jak Twoje życie będzie układać się teraz i w przyszłości. Co do przyszłości – nie martw się niczym na zapas. Najczęściej zamartwiamy się rzeczami, które nigdy się nie przytrafią.

Zmiany zaczynaj od siebie

Nie od chłopaka, męża, dzieci, psa czy kota. Chcesz wyższy przychód? Poszukaj nowej pracy, zamiast czepiać się partnera, że za mało zarabia. Chcesz schudnąć? Przestań się objadać wieczorami i zacznij się więcej ruszać. Chcesz, by Twoje dzieci były szczęśliwe? Pokaż im na swoim przykładzie jak to zrobić. Chcesz mieć lepsze relacje ze swoją rodziną/znajomymi/kolegami z pracy, wyjdź pierwsza z inicjatywą i zmień swoje nastawienie. Nie oglądaj się na innych!

prostsze życie

Bądź odważna, podejmuj decyzje

Bo życie masz tylko jedno, a kto nie ryzykuje ten nie ma. Lęki nas blokują. Poza tym, czy to nie bez sensu, tak całe życie się bać?

Przeczytaj: O decyzjach, które warto podjąć z myślą o sobie

Bądź niezależna

Czasami odwagi do zmian daje nam właśnie poczucie niezależności. Dlatego zawsze stój na własnych nogach. Nie uzależniaj się nigdy, od nikogo ani finansowo, ani emocjonalnie.

Przeczytaj: Dlaczego warto być niezależną

Nie odkładaj wszystkiego na wieczne nigdy

Prokrastynacja jest jednym z nawyków, które na prawdę rujnują nam życie. Bo nam się wydaje, że wiecznie na wszystko mamy czas, a to bzdura. Dlatego przestań wszystko odkładać na jutro. Życie dzieje się teraz, a straconego czasu nigdy nie odzyskasz. (Zajrzyj na: Nawyki, które rujnują mi życie)

Pamiętaj, to TY jesteś kreatorką swojego życia i to od Ciebie zależy jak będzie ono wyglądać. Powtarzaj to sobie przy każdej okazji jak mantrę. Jeśli wydaje Ci się, że coś Ci się od życia należy, jeśli czekasz, aż rzeczy same się staną i oczekujesz on innych, że to oni zmienią Twoje życie na lepsze – porzuć to złudzenie!

A jeśli chcesz marnować swój czas, to chociaż zrób to dobrze.

17 komentarzy

  1. Jeśli chodzi o mnie to był to rok wielu pozytywnych niespodzianek, zmian i oby ten był równie dobry a nawet lepszy. Co do rad to są niby znane ale niezwykle celne i dają pozytywnego kopa! 😉

  2. Czasem własnie takiego roku potrzebujemy. Totalnie doła i smutku, żeby mieć się od czego odbić i z czym konkurować. I widzę, ze u Ciebie tak właśnie było! A ja życzę Ci teraz, żebyś te pozytywne zmiany wprowadziła w życie. Za rok staniesz w zupełnie nowym punkcie swojego życia, zobaczysz! 🙂

      1. Wierzę w Ciebie! 🙂 I zapraszam na moje #100dnimotywacji – taka odpowiedź na wszelkiego rodzaju wyzwania „30 dni do pięknej pupy”, bo ja chcę oczyścić umysł od zbędnego „muszę” i zrobić coś dla ciała i ducha 🙂

  3. Też kiedyś pisałam o tym, że to my jesteśmy odpowiedzialni za nasze życie, w tym również szczęście (usłyszałam to od Briana Tracy). Możemy zrzucać wiecznie winę na innych, ale to nie zdejmie z nas odpowiedzialności.
    Zaraz przeczytam Twój tekst o nawykach, ponieważ sama ostatnio się za to wzięłam- za zmianę moich złych nawyków, też mam post na ten temat 🙂
    To na pewno będzie Twój rok- a wiesz dlaczego? Bo tego chcesz, a to już bardzo dużo 🙂

    1. Nie wiem czemu gdzieś mi umknął Twój komentarz, więc przepraszam za zwłokę.

      Zrozumienie tego, że wina nie leży tylko w innych, a zmiany należy zaczynać od siebie, wymaga sporej dojrzałości, a przede wszystkim czasu. Trzymam kciuki za wyrabianie pozytywnych nawyków.
      A mój rok będzie mój, bo chcę – tu masz rację 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *