Kiedy jest szczęście?

Jest czwartek wieczór. Siedzę sobie w swoim przytulnym pokoiku, w różowych spodniach od piżamy i szarym topie, który niedawno kupiłam sobie na wyprzedaży. Słucham Justina Timberlake’a przez Spotify, bo lubię, bo mogę. Popijając czerwone wino zastanawiam się, czy to jest szczęście? Jutro piątek, piąteczek, piątunio, ale czy robi mi to …

Jestem lamusem

Z Sylwestrem tak się porobiło, że jest to impreza, na którą KAŻDY musi iść, bo inaczej jest się lamusem. Skoro tak to ja oficjalnie ogłaszam, że lamusem jestem, bo zostaję w domu, by oglądać Wikingów, zajadając się sałatką grecką, a zaraz po pólnocy pójdę spać. Niepijana. Bo mogę. Bo tak …

MARZEC BYŁ SPOKO – czyli pozytywne podsumowanie miesiąca

Ktokolwiek twierdzi, że listopad jest najgorszym miesiącem, to muszę się z tym nie zgodzić, gdyż osobiście uważam pierwszy kwartał roku za zdecydowanie mniej przyjazny. Styczeń jest ciemny, długi i ponury. Postanowienia noworoczne dają chwilowego kopa, ale zaraz potem przychodzi nijaki luty, który niby ma już dłuższe dni, ale często jeszcze …

Jak się zmotywowałam do ćwiczeń

Słyszeliście, co mówią o endorfinach? Poprawiają humor i dodają energii. Jeszcze kiedyś zazdrościłam wszystkim ćwiczącym, że pomimo wylewania siódmych potów na siłowni, uśmiech nie schodzi im z twarzy, a siłą i witalnością wręcz promieniują. Dziś sama jestem taką osobą. Uzależnioną od fitnessu! Nie od razu tak było. Byłam typowym osobnikiem …

2015 był SPOKO: Moje Fotograficzne Podsumowanie Roku

Z moim aparatem w telefonie nie rozstaję się na krok, a każdy wyjątkowy, zwyczajny, niezwyczajny, codzienny moment lubię uchwycić zdjęciem. Bo przecież zdjęcia, to wspomnienia ulotnych chwil. Niektóre z nich chciałoby się, by trwały wiecznie. I właśnie aparat fotograficzny poniekąd nam to ułatwia. Zapraszam do mojego  fotograficznego podsumowania roku 2015. …

Lekarstwa z lumpeksu

Poszedł Fish do lekarza. Opisał szczegółowo, jak tylko mógł, OBJAWY, które go niepokoiły. Nie miał za dużo czasu, bo lekarz na jednego pacjenta ma przeznaczone zaledwie 10 minut. Pewnie dlatego w poczekalni wisi wielka kartka: Jedna sprawa na jednej wizycie. Pan doktor, bez zastanowienia, zaczął przepisywać mu receptę. Fish poinstrułowany …