10 najlepszych seriali, o których się mówi

Odkąd jestem w Anglii obejrzałam więcej seriali niż w całym swoim życiu. Nie wiem, czy to za sprawą angielskich chłodnych wieczorów, czy po prostu podążanie za modą. W każdym razie uległam i absolutnie nie żałuję ani jednego obejrzanego odcinka. Gdyby serial mi się nie podobał, odpuściłabym po maksymalnie 3-4, ale te wymienione na poniższej liście wciągnęły mnie tak bardzo, że momentami trzeba było siłą odciągać mnie od TV. Mój rekord to chyba jeden sezon Dextera w jeden dzień, więc w sumie nie tak źle.

Domyślam się, że niektóre z nich już pewnie widziałyście lub przynajmniej słyszałyście o nich. Niektóre wspominałam przy okazji postu Spotify #2: soundracki z seriali. Liczę na to, że czymś was tutaj zaskoczę!:) Oto przed wami najlepsze seriale, których nie można przegapić:

1
DEXTER 2006-2013

Every twist, every turn can challenge our sense of direction. But it's the choices we make when we reach a fork in the road that define who we are.

najlepsze seriale

8 sezonów, 96 odcinków, około 50 minut każdy - średnio 80 godzin wyjętych z życia

Podwójne życie Dextera - z jednej strony ekspert od krwi pracujący dla policji w Miami, z drugiej - seryjny morderca, który usprawiedliwia swoje czyny kodeksem - zabija tylko winnych. Dexter wciągnął mnie od pierwszych minut. Fabuła niezwykle ciekawa i nietypowa. Narracja głównego bohatera - jego myśli, uczucia, obserwacje, wprowadza nas w jego świat. Każdy sezon ma inny temat przewodni. Wszystko było by 10/10, gdyby reżeyser nie spieprzył ostatniego sezonu. Jeśli nie miałyście przyjemności obejrzeć Dextera, polecam pominąć ostatni sezon, aby nie popsuć sobie pozytywnych doświadczeń.

2
Breaking Bad 2008-2013

I have spent my whole life scared. Frightened of things that could happen, might happen, might not happen. Fifty years I spent like that. Finding myself awake at 3 in the morning. But you know what? Ever since my diagnosis, I sleep just fine. And I came to realize it's that fear that's the worst of it. That's the real enemy. So get up. Get out in the real world. And you kick that bastard as hard as you can right in the teeth.
- Walter White

najlepsze seriale

5 sezonów, 62 odcinki, około 48 minut każdy - średnio 50 godzin wyjętych z życia

 Do dziś pamiętam jak siostrzenica mnie do tego serialu przekonywała, a ja się zapierałam jak mogłam. Dopiero po przyjeździe do Angli, Fish mnie przekonał. Akurat wchodził ostatni sezon. Powiedział, że poczeka na mnie, żebyśmy obejrzeli razem. Więc musiałam szybko nadgonić 5 sezonów. Gładko poszło, bo jak już się wciągniesz, to się uzależniasz!

Walter, taki tam przeciętniak - zwykły nauczyciel chemii. Dowiedziwaszy się, że ma raka, postanawia postawić wszystko na jedną kartę. Wykorzystuje swoją wiedzę, by produkować najczystszą w swej postaci krystaliczną metamfetaminę. I robi to dobrze. Mistrzowska fabuła. W porównaniu do Dextera - zakończenie najlepsze z możliwych! Jeśli jeszcze nie widziałyście - koniecznie nadróbcie.

3

Suits 2011-

That's the difference between you and me, you wanna lose small, I wanna win big... - Harvey Spector

Do tej pory 5 sezonów, 76 odcinków, po około 40 minut każdy - średnio 50 godzin wyjętych z życia

Po piewsze - celowo nie napisałam polskiego tytułu, bo "W garniturach" to najbardziej idiotyczne tłumaczenie jakie słyszałam od czasu "Wirujący sex" (Dirty Dancing). Po drugie - nie będę pisać o czym jest serial, jeśli ten trailer was nie przekonuje, to scrolujcie dalej. Po trzecie - zaczęłam oglądać Suits jeszcze nim zrobił się mega popularny. Zupełny przypadek, ale gdy wciągnęłam się już po pierwszym odcinku, przekonałam do niego każdego, komu o nim wspomniałam. Mam nadzieję, że i wy się przekonacie. Cała seria ma swoje lepsze i gorsze momenty, ale występujące postacie mają w sobie coś, co sprawia, że po prostu chcesz je oglądać.

4
Orange is the New Black 2013-

I think that when you have a connection with someone it never really goes away, you know? You snap back to being important to each other because you still are. – Alex

Do tej pory 3 sezony, 39 odcinków, około 55 minut każdy - średnio 36 godzin wyjętych z życia

Gdybym nie mieszkała w Angli, to podejrzewam, że nigdy bym się o tym serialu nie dowiedziała. Jest wyprodukowany specjalnie dla NETFLIX (sama nie wiem, czy ma swój polski odpowiednik). Oparty na faktach. Piper jest prawdziwą osobą i miała swój spory udział przy postawaniu tego serialu. Opowiada o dziewczynach za kratkami. Poznajemy ich zachowania, uczucia, instynkty. Serial doskonale ukazuje to, jak człowiek w ekstremalnych warunkach poznaje prawdziwego siebie. Jak się zmienia, by przystosować do nowego życia. I przeżyć. Do tej pory wyszły 3 sezony i co jak co, ale pierwszy jest moim ulubionym.

5
Games of Thrones 2011-

Winter is coming

najlepsze seriale

Do tej pory: 5 sezonów, 50 odcinków, około 55 minut każdy - średnio 46 godzin wyjętych z życia

Choć jestem przekonana, że ten serial widział już każdy, to nie mogłam pominąć go w swoim zestawieniu. Długo się opierałam, bo nigdy nie przepadałam za gatunkiem si-fi. Ale każdy mi mówił, że nawet jeśli nie lubisz tego gatunku - Grę o tron z pewnością pokochasz. I tak się stało. Absolutnie niesamowity i wciągający. STRASZNIE zagmatwany w ilości postaci. Do ostatniego sezonu strasznie się gubiłam. Z niecierpliwością czekam na nowy sezon. Do książki przymierzam się od jakiegoś roku, może tej jesieni się uda 😉

6
True Detective 2014

Death created time to grow the things that it would kill, and you are reborn but into the same life that you’ve always been born into.

Sezon pierwszy: 8 odcinków, około godziny każdy - 8 godzin wyjętych z życia

Chyba pierwszy tego rodzaju serial. Mroczny, tajemniczy, zagmatwany. Sporo się dzieje. Sporo się mówi. Niektórych tekstów chyba nie udało mi się wychwycić i uważam, że serial jest warty, by obejrzeć go jeszcze raz. Matthew McConaughe jakiego nie znacie. Woody Harrelson jakiego lubicie. Niesamowity. Retrospekcje, akcja, dialogi - to wszystko wprowadza w lekki dyskomfort. Dyskomfort, któremu chcesz się poddać, właśnie ze względu na świetną grę aktorską i nieprzewidywalną fabułę.
Wszystko wskazywało na to, że będzie tylko jeden sezon. I miało by to sens, ale chyba poczuli kasę i postanowili nakręcić sezon drugi. Z innymi aktorami! Z Colinem Farrellem!! Gdzie tu logika!? Polecam obejrzeć sezon pierwszy, a drugi - to już jeśli wam się bardzo nudzi, albo jesteście fanami Farrella.

7
Mad Men 2007-2015

You're born alone and you die alone and this world just drops a bunch of rules on top of you to make you forget those facts. But I never forget. I'm living like there's no tomorrow, because there isn't one.

najlepsze seriale

7 sezonów, 92 odcinki, około 47 minut każdy - koło 72 godzin wyjętych z życia

Akcja rozgrywa się w latach 60-tych w Nowym Jorku. Głównym bohaterem jest Don Draper, którego uważam za niezłego dupka. To, co podobało mi się w tym serialu, to kulisy życia w tamtych czasach. Rola kobiety. Papierosy. Alkohol. Historyczne wydarzenia takie jak zamach na  Kennediego czy samobójstwo Marlin Monroe. Do tego muzyka z tamtych czasów w tle. Moim ulubieńcem był od początku Roger! 🙂

8
Fargo 2014 -

Because some roads you shouldn’t go down. Because maps used to say, “There be dragons here." Now they don’t. But that don’t mean the dragons aren’t there. - Malvo

2 sezony, 20 odcinków, około 49 minut każdy - średnio 17 godzin wyjętych z życia

Nie wiem czy ten trailer oddaje (wybaczcie sformułowanie) zajebistość serialu Fargo, ale bez wahania polecam każdemu i nie wahajcie się nawet przez chwilę, czy poświęcać swój cenny czas nieudacznikowi Lesterowi. Czasami odnoszę wrażenie, że ludzie sfrustrowani, którzy nagle wybuchają i wywracają swoje życie do góry nogami, są osobami godnymi podziwu. Za samą odwagę. Oczywiście nikomu nie polecam zabijania swojej paplającej żony/męża, ale muszę przyznać, że Lester ma jaja i niesamowitą inteligencję skrywaną pod przykrywką nieudacznictwa. Koniecznie obejrzyjcie - ta czarna komedia podbije wasze serca. Ja już zacieram ręcę na drugi sezon, który wypuścili 12 października.

9
House of Cards 2013-

A lion does not ask permission before he eats a zebra. Lions cannot talk and zebras will not listen.

najlepsze seriale

Do tej pory: 3 sezony, 39 odcinków około 48 minut każdy - średnio 32 godziny wyjęte z życia

Kevin Spacey. Uwielbiam go. Niesamowite jak pokazał swój aktorski majstersztyk w House of Cards. Śledząc głównego bohatera mam mieszane uczucia - podziwiać czy nienawidzić. Frank jest prawdziwym manipulatorem, potrafi to zrobić nawet z widzem, pewnie dlatego, że swoje dygresje wypowiada patrząc Ci prosto w oczy. I robi to tak przekonywująco, że chcesz być po jego stronie. Ale nie możesz, bo on działa po trupach do celu. U jego boku stoi Claire. Nie mogłam się zdecydować aż do samego końca, czy ją lubię czy nie. Ale jedno przyznać muszę - kobieta godna podziwu. Choć serial jest fikcją, to jednak wierzę, że kropla prawdy w tym wszystkim jest. I brzydzę się taką polityką...

10
The Good Wife 2009-

Whenever I think I'm certain about something I'm always surprised.

7 sezonów, 156 odcinków, około 40 minut każdy - średnio 104 godziny wyjęte z życia

Wiem, że ten tytuł przewijał się przez różne moje posty już wielokrotnie, ale dopiero teraz mogę go wam oficjalnie polecić, bo wczoraj skończyliśmy oglądać 6 sezon i jesteśmy na bieżaco. 134 odcinki. Około 40 minut każdy. Obejrzeliśmy w jakieś 3,5 miesiąca - to taki realny czas, jeśli chcesz mieć trochę życia poza TV;) To co podobało mi się w The Good Wife, że w każdym odcinku była inna sprawa w sądzie. W tym wszystkim przeplatają się perypetie występujących postaci. Mój ulubieniec - Eli. Co do Alicji - miałam mieszane uczucie. Ani ją lubiałam, ani nie lubiałam. Ale podziwiałam. Za odwagę, upór. Czasami także za egoizm. Najgorzej było z Peterem - widziałam w nim nikogo innego jak Mr Biga z SATC 😉 Z tym serialu także jest sporo polityki, której i w takim wydaniu nie lubię...

 

Powyższą listę mogłabym powiększyć jeszcze o takie pozycje jak Desperate House Wife czy Anatomia Prawdy, ale chciałam się zamknąć w dziesiątce. Nadchodzący sezon jesienno/zimowy, kiedy i tak większość wieczorów spędzamy w domu to doskonała okazja na nadrobienie serialowych zaległości. Tylko nie przesadzajcie z ilością odcinków na raz. Gdy ja przesadzałam, bohaterowie śnili mi się po nocach, a czasami byłam bohaterką tych wydarzeń w moim śnie. Nie dajcie się oderwać od rzeczywistości;)

Jakby wam było mało, to koniecznie zajrzyjcie do mojego posta z listą filmów na jesień!

ENJOY! 🙂

 

  • Ciekawe zestawienie, w sumie oglądałam tylko dwa pierwsze. Chciałabym obejrzeć House of Cards.Też odkąd jestem w Irlandii oglądam znacznie więcej filmów i seriali, w ramach nauki angielskiego, szukam zawsze takich aby były po angielsku i z napisami angielskimi. Może możesz polecić na jakich stronach można znaleźć?

    • My oglądamy albo na Netflixie (więc tylko po angielsku, z angielskimi napisami) albo ze strony kinoman.tv – tylko niektóre sezony zdarzają się z lektorem ;/

  • Kawoszka

    Muszę w końcu nadrobić House of Cards! A co do OITNB to w Polsce też byś oglądała, bo jest tu znane i lubiane 😉 Ale w tv nie leci, więc nie ma polskiego tytułu.

    • House of Cards nadrób koniecznie. Ja żałuję, że tak długo z tym zwlekałam.

  • follow the fruit

    absolutnie polecam przeczytanie gry o tron, wiele wątków jest ciekawiej rozwiniętych niż w serialu. a jeśli często gubiłaś się na początku, to czytając masz szansę ogarnąć 🙂 oczywiście jeżeli jesteś gotowa na kompletne odłączenie od rzeczywistości i zarwane noce 😀

    • Może skuszę się w listopadzie, gdy dzień będzie miał 4 godziny a wieczór 20 😉

  • Oglądałam wszystkie poza 4,5,7 i 9. O ile do „Gry o tron” zupełnie nie jestem przekonana, tak pozostałe są chyba warte mojego zastanowienia się;D A z polecanych, które oglądałam, lubię wszystkie!

    • To połowę masz do nadrobienia 😉 Ja do Gry o tron też nie byłam przekonana. Kompletnie! Ale gdy już zaczęłam, nie mogłam przestać i na każdy nowy odcinek czekałam z niecierpliwością.

  • Dextera kiedyś „namiętnie” oglądałam, nie wytrzymałam jednak wszystkich sezonów. Kilka innych znam, ale nie oglądałam. Coś mnie do seriali nie ciągnie.

    • Ja zwykle gdy już się w jakiś serial wciągnę, to chcę obejrzeć do końca, nawet jeśli po drodze któryś sezon jest słabszy. Ja swojego czasu co najwyżej Klan oglądałam, teraz dobry serial jest czasem lepszy od filmu.

  • O Suits czytałyśmy wiele dobrego, ale jeszcze nie zaczęłyśmy oglądać. O wiele bardziej gustujemy w polskich serialach.

    • Ja z polskich to co najwyżej Na dobre i na złe, gdy coś gotuje i nie muszę się za bardzo skupiać 😉

      • Na dobre i na złe też bardzo lubimy.

  • Bardzo lubię (lubiłam) The Good Wife, ale niestety ogladałam chyba tylko pierwsze dwa sezony, tak samo Suits. Dexter jest zdecydowanie nie dla mnie. Jeszcze bym chciała MadMen obejrzeć, ale jakoś brak czasu, niestety.

    • Nam obejrzenie całego Mad Mena zajęło jakieś pół roku, tak żeby przy okazji mieć jakieś życie poza ekranem. Także czasochłonne zajęcie, ale warto 😉

  • Poza House of Cards i Good Wife nie widziałem żadnego z tych seriali. 🙂 Pewnie juz nie zobaczę, chyba, że będzie dostępne w usłudze VOD. Do Dextera i Gry o Tron robiłem podejście aleokazało się, ze nie pasuje. Czekam na coś nowego, dla siebie. 🙂

  • Żadnych z nich nie oglądałam. Chcemy zacząć Grę o tron, ale boimy się wciągnięcia. Póki co to jedynie oglądamy The Walking Dead 🙂 I Przyjaciół, którzy nigdy się nie znudzą ^^

    • Z serialami tak już jest, wciągają i trzeba stawić temu czoła 😉

  • O wielu słyszałam że świetne i się ludzie pasjonują, ale przyznam że ja żadnego nie oglądałam..tak wiem jestem dziwna 😛 😉

  • Z tej listy nie znam jedynie „Fargo” 🙂 „Dexter”, „Breaking Bad” i „Mad Man” nigdy mnie nie zaintrygowały – widziałam jedynie pojedyncze odcinki. „Suits” przestałam oglądać po jakimś czasie, bo był dla mnie zbyt familijny Tak samo zarzuciłam oglądanie „Orange is the new black” – fabuła mnie nie wciągnęła. „Grę o tron” nawet lubię, chociaż uważam za mocno przereklamowaną. „House of cards” akurat kończę ostatni sezon, który totalnie mnie nie wciąga, natomiast „True detective” też mnie trochę zawiódł – przydługie, beznadziejne monologi etc. Najbardziej z wymienionych lubię „The good wife” – niby nic szczególnego, ale bardzo dobrze mi się ten serial ogląda i zawsze z niecierpliwością czekam na kolejny odcinek 🙂

    • Mieliśmy podobne odczucia z Suitsami. Za dużo personal drama się zrobiło, a za mało tej prawniczej strony. Ale zwykle mam zasadę, że jak już zacznę coś oglądać i się wciągnę to dobijam do końca.

      • Kiedyś tez wyznawałam tę zasadę, jednak teraz szkoda mi czasu i wiele seriali porzucam. Wyjątek stanowią te, które oglądam wspólnie z moim Ł. – on niestety wciąż wyznaje tę magiczną zasadę 🙂

  • Świetne zestawienie i w końcu ktoś ogarnął to czy serial się zakończył czy jest kontynuowany. To jest dla mnie bardzo ważne bo nie zabieram się za oglądanie jeśli dany serial nie został zakończony 🙂

    • Ja się wciągnęłam w niedokończone seriale i teraz jestem na głodzie ;p

      • Ja właśnie tego próbuje uniknąć 😉

  • No dobra, tym wpisem utwierdziłam się w tym, że od dawna nie oglądam telewizji. Migają mi jedynie jakieś pojedynczne obrazy, ale kiedy ja ostatnio oglądałam serial, to już nie pamiętam. Marzę o House of Cards.

  • „Grę o tron” oglądam, choć trochę mnie wkurza to, że za dużo tam gołych ciał i potencjalnie skandalizujących scen – tyle tego tam jest, że już przestaje ruszać. „True detective” – bardzo lubię, oglądałam oba sezony, ale pierwszy, o ile całościowo był lepszy, zawiódł mnie zakończeniem, zaś drugi jest po prostu inny, chociaż zakończenie miał jakoś tak bardziej „integralne” z całym jego klimatem. Ogólnie jednak oba sezony mi się podobały 🙂 Za „House of cards” usiłuję się powoli zabrać i jakoś mi to nie idzie 🙂