Powtórka z rozrywki, czyli ulubione filmy na grudzień

Jak już chyba zdążyliście się przekonać, jestem typem sentymentalnym i lubię oklepane starocie. Nie zaskoczę was w moim zestawieniu niczym nowym. Poniższa lista jest zbiorem moich ulubionych filmów, które akurat w grudniu uwielbiam oglądać po raz setny. Bo mogę 🙂 Fish oczywiście się wtedy do mnie nie przyznaje, patrząc na mnie z politowaniem, gdy odpalam sobie Bridget Jones i nakrywam się kocem. Oj tam oj tam 🙂

1
Jak przeżyć święta
(Surviving Christmas)

Do obejrzenia: Sobota 26.12.2015 22:05 TVN

Przewidywalny od pierwszej minuty, ale to nic - zabawny, a jednocześnie zawiera jakieś mini przesłanie, że każdy niech sobie mówi co chce, ale w święta to rodzina jest najważniejsza.

- Please! Please, let me stay here!
- No!
- I'll pay you.
- My family's not for sale, pal.
- I'll pay you $250,000!
- Welcome home, son.

2
The Holiday

Do obejrzenia: Czwartek 24.12.2015 20:40 TVP 2

Przewidywalne romansidło, ale my babki rozumiemy przebieg zdarzeń porozstaniowych... Poza tym, kto by nie chciał się skusić na taką zamianę? W pewnych sytuacjach to na prawdę super pomysł 😉

Iris: You're supposed to be the leading lady in your own life, for God's sake!

3
To właśnie miłość
(Love Actually)

Do obejrzenia: Środa 23.12.2015 22:20 TVP 2

Ten film widziałam niezliczoną ilość razy i zawsze się wzruszam. Nigdy mi się nie znudził i jeżeli nie pokazują go na święta w telewizji (co się raczej nie zdarza) odpalam go sobie na lapku i odływam na 2 godzinki. UWIELBIAM.

Billy Mack: Hiya kids. Here is an important message from your Uncle Bill. Don't buy drugs. Become a pop star, and they give you them for free!

4
W krzywym zwierciadle - Witaj Święty Mikołaju

Do obejrzenia: Sobota 26.12.2015 14:55 TVN 7

Ten film zawsze wspominamy z siostrą przy każdych świętach. Ten chaos i momentami idiotyczny przebieg sytuacji śmieszy mnie często do łez. Nie wyobrażam sobie grudnia bez Griswoldsów 🙂

5
Zły Mikołaj
(Bad Santa)

Do obejrzenia: Piątek 11.12.2015 22:00 Universal Channel

Dużo przeklinania, dużo picia i sexu, ale w całokształcie film mnie na prawdę śmieszy, a pod koniec wzrusza.

6
Był sobie chłopiec
(About a boy)

Mam słabość do Hugh Granta, zwłaszcza w takim wydaniu. Wiem, że to kolejna historia o tym jak młody chłopiec odmienił starszego od siebie gościa, ale tego rodzaju historyjki trafiają w moje serce 😉

Suddenly I realized - two people isn't enough. You need backup. If you're only two people, and someone drops off the edge, then you're on your own. Two isn't a large enough number. You need three at least.

 

Poniższych tytułów chyba nie muszę nikomu przestawiać 🙂 Lubię czasami spędzić czas z Bridget i już!

7
Dziennik Bridget Jones

8
Bridget Jones - W pogoni za rozumem

 

 

A teraz kochani moi, przekonajcie mnie, że warto obejrzeć polski film Listy do M. W blogosferze wszyscy o tym mówią, a ja wciąż mam opór przed polskimi komediami romatycznymi. No po prostu nie mogę się przełamać. Traume mam jakąś.

Czas start! 🙂

  • Holiday widziałam i przyznaję – mnie się bardzo podobało!
    Wszyscy też chwalą „Love Actually”, a ja chyba jako jedyna jeszcze nigdy tego nie widziałam. Przynajmniej już wiem, co będę oglądać w święta 😀
    PS. Też mam dziwne opory przed polskimi komediami romantycznymi, więc chyba Cię nie przekonam 😀

    • Love Actually obejrzyj koniecznie. Jestem przekonana, że zakochasz się w tym filmie 😉

  • Pierwsza 6 wymiata! Oboje z mężem z chęcia zasiedlibyśmy do ich obejrzenia. 🙂

  • Miałam podobny opór przed Listami do M, ale o dziwo to bardzo przyjemny i ciepły film. „Holiday” bardzo lubię i jak są powtórki to chętnie oglądam.

    • Może się skuszę któregoś wieczoru i sama się przekonam 😉

  • Paulina Lewandowska

    Dobra lista, dzieki 🙂
    ps. a Listy do M sa faktycznie jedyna polska komedia romantyczna, ktora mi sie podobala 🙂

  • Widziałam aż 4 filmy z Twojej listy 😀
    Skoro uwielbiasz Love Actually, to Listy do M. też mogą Ci się spodobać – to o połowę mniej przeplatanych ze sobą historii, ale za to w polskim klimacie. Ja na jego punkcie nie oszalałam, ale to zupełnie coś innego od pozostałych polskich komedii romantycznych, serio 🙂 Film jest dobry.

    • Oficjalnie informuję, że obejrzałam Listy do M. i szczerze mówiąc – dupy nie urywa. Powiedziałabym, że bardzo przeciętny. Dobrze, że oglądałam go robiąc przy okazji coś innego, inaczej żałowałabym zmarnowanych prawie 2óch godzin ;/

  • Travels Like Waves

    Uwielbiam wiekszosc polecanych filmow! Brakuje mi tu tylko… Kevina! 😀 😉

    • Celowo go tutaj nie wrzuciłam. Oczywista oczywistość 🙂

  • Ciekawe zestawienie filmów 🙂 niektorych nie ogladalam, może nadrobie w te swieta 🙂

  • Super, że dodałaś informację, kiedy można obejrzeć filmy w TV! Nie sprawdzałam jeszcze programu na święta, więc była to miła niespodzianka. Szkoda, że w tym roku Bridget nie będzie ale zostaje przecież jeszcze wersja na laptopie 🙂

    • Cieszę się, że mogłam pomóc 🙂 Ja już połowę z mojej listy obejrzałam na laptopie.

  • Świetne propozycje. Myślałam, że widziałam już wszystkie możliwe komedie świąteczne, a jednak o „Jak przeżyć święta” jeszcze nie słyszałam 😉
    Każdy film ponadczasowy. Co roku oglądam i tak samo się śmieję ze wszystkich żartów 😀

    • Właśnie dlatego je lubię i wcale mi się nie nudzą 😉 Mam nadzieję, że „jak przeżyć święta” Ci się spodoba.

  • Niektórych pozycji nie znam, a inne kocham jak np. Bridget. Ja od dziecka jestem fanką Kevina – widziałam go już jakieś milion razy, a za każdym kolejnym oglądam go z co raz większą fascynacją : D

    • Pamiętam, że jako dziecko śmiałam się z Kevina jak głupia:) Oczywiście jeśli tylko mam mozliwośc to oglądam go w każde święta. Mam wrażenie, że to już się stało tradycją narodową 🙂

  • A ja właśnie nie mogę się przekonać do Love Actually. Ostatnio nawet sobie włączyłam, ale po kilkunastu minutach wymiękłam 😀

    • A szkoda, bo to na prawdę mega przyjemny film. Daj mu jeszcze jedną szansę 😉

  • eV

    Trochę nie mój typ, ale jak nie będę miała co oglądać, to wrócę po tytuły.

  • Przypomniałaś mi o jednym z moich ulubionych filmów- love actually. Muszę go sobie odświeżyć przed świętami 😀

  • Idealne na nudne wieczory. Człowiek już zna na pamięć. 🙂

    • Idealne żeby puścić sobie w tle, a w tym czasie na przykład pakować prezenty lub piec pierniczki 🙂

  • Trudno mi wypowiedzieć się na temat tych filmów… zapewne mają jakąś swoją wartość… Co do, Listów do M. nie rozumiem zachwytów. Na pierwszą część poszłam( z przypadku) na drugą nie zaciągnęli by mnie i wołami. Zupełnie nie rozumiem dlaczego tyle wokół tego filmu „ochów i achów”… Ale też chętnie posłucham co innych zachwyca.

  • Griswoldowie i Zły Mikołaj – lubię dekonstrukcję świąt. No a Listy do M. – też nie rozumiem zachwytów 🙂

  • Niby powtórka z rozrywki, a ja nic oprócz „Love, actually” nie widzałam w całości! (Przy czym większości nie widziałam w ogóle. Ale ja nie jestem jakoś specjalnie reprezentatywną jednostką – „Kevina samego w domu” też nigdy nie widziałam ;))

  • Ana

    „Listy do M.” (jedynka, dwójka już nie jest taka fajna) to polskie „Love actually”! W każdym razie, to dobry film jak na polską komedię i to romantyczną.