Ja wiem, że człowiek to z natury leniwa istota. Patrząc na naszych przodków, to poza sporadycznymi polowaniami na zwierzynę, całymi dniami niewiele robili. W sumie nie musieli. Ich głównym celem było przetrwanie – mieć co zjeść, mieć gdzie się schować, rozmnażać się i odchować potomstwo. W dzisiejszych czasach wiele osób wiedzie podobny żywot, ale Ci którzy chcą osiągnąć w życiu coś więcej, muszą wziąć się za siebie i ciężko pracować.

Zdolny leń

Od dzieciństwa miałam przyklejoną łatkę: zdolny leń. Podążając za tym tokiem rozumowania uznałam, że po co mam się bardziej starać, skoro jestem zdolna. To, co szło mi z łatwością, brałam za pewnik, a resztę trochę olewałam. Nigdy nie przychodziło mi do głowy, by przykładać się bardziej, uczyć więcej, pracować dłużej. Biernie przyjmowałam rzeczywistość.

Cecha wspólna ludzi sukcesu

Niejednokrotnie pisałam wam, że zgubiłam się w myśleniu: jakoś to będzie. Ale jak też wiecie, doszłam do wniosku, że JAKOŚ mi już nie wystarcza. Kiedy zaczęłam śledzić poczynania ludzi, którzy odnieśli sukces, okazało się, że łączy ich jedna wspólna cecha: WYTRWALE PRACOWALI. Nie byli szczęściarzami, którzy nagle wygrali na loterii, nie byli ani ładniejsi, brzydsi, zdolniejsi czy z lepszych domów. Oni po prostu pracowali na swój sukces. Tylko tyle i aż tyle.

Oni mogą? Mogę i ja

To mi dało do myślenia. Przecież ja też tak mogę. Zamiast wylegiwać się w łóżku do 12, wstanę o 7, by mieć więcej czasu na produktywne działania. Zamiast zalegać na kanapie przed telewizorem, mogę czytać inspirujące książki, by poszerzyć horyzonty myślenia, mogę pójść na siłownię, by wyćwiczyć ciało, o którym marzę. Zamiast zazdrościć innym kariery, mogę sama zmienić pracę na taką, w której będę się realizować, a jeśli brakuje mi jakiś kwalifikacji lub wiedzy, zapiszę się na dodatkowe kursy, popytam znajomych lub obejrzę kilka filmów na Youtubie. Jeśli postanowię któregoś dnia, że chcę mieć swój własny biznes, to nie będę czekać z założonymi rękami, aż ktoś zapuka do mych drzwi i wręczy mi kopertę z napisem „Firma Gradowej – mission completed”. No nie. Nic się samo nie wydarzy. Wszystko osiąga się ciężką pracą, dzień po dniu!

Rozumiem to oburzenie, gdy ktoś zaczyna komentować czyjeś osiągnięcia słowami: udało mu/jej się. To pada najczęściej z ust tych osób, które same wolą na codzień dłubać w nosie, zazdrościć innym i na wszystko reagować: też bym tak mógł, ale mi się nie chcę.

Czym jest wytrwalosc w dazeniu do celu?

  • determinacją, czyli wytrwałym dążeniem do celu pomimo trudności
  • poświęceniem, czyli np rezygnacją z wyjścia do kina, na rzecz nauki
  • dokonywaniem wyborów
  • wyznaczaniem celów
  • realizowaniem harmonogramu
  • poszerzaniem wiedzy poprzez czytanie książek czy uczestnictwo w kursach
  • ambicją, czyli sięganiem po więcej
  • nie poddawaniem się
  • walką ze swoimi słabościami i przeciwnościami losu
  • robieniem swojego wbrew opiniom znajomych/rodziny
  • spełnianiem marzeń

Co nam przyniesie wytrwalosc?

  • satysfakcję
  • sukces
  • pieniądze
  • uznanie
  • dumę
  • poczucie spełnienia
  • szczęście

Manifestowanie wytrwalosci jest dla mnie szczególnie ważne. Za dużo czasu zmarnowałam siedząc na tyłku i biernie czekając na spektakularne zmiany w swoim życiu. Na zbyt długo utkwiłam w przekonaniu, że życie musi być wygodne, a poświęcenia bolą. Wystarczy mi leniuchowania i patrzenia jak życie przecieka mi przez palce. Może i jestem zdolny leń, ale to co przychodzi z łatwością – cieszy tylko na chwilę. Dopiero gdy wkładam całą swoją energię w działania, czuję prawdziwą satysfakcję, a małe sukcesy motywują mnie do sięgania po więcej.

21 komentarzy

  1. Niestety nic się samo nie wydarzy i czekanie, aż jednak stanie się cud i będziemy piękni i bogaci jak Ci, którym zazdrościmy to po prostu zwyczajna strata czasu. 🙂 Lepiej robić cokolwiek. Nawet chwilę dziennie poświęcić na robienie czegoś co nas do celu przybliży. 🙂 Ale niestety nic nie przychodzi łatwo i trzeba się napocić i napracować, żeby coś się udało. 🙂 Samo się nie zrobi 🙂

  2. Miałam odwrotnie bo zawsze mi w rodzinie mówili że jestem pracowita ale mało zdolna, więc muszę więcej pracować, uczyć się, bardziej się starać, za to mój brat był ten zdolny ale leniwy i zawsze niestety byłam do niego porównywana, czego do tej pory nie lubię, tak jak i porównywania do dzieci znajomych czy sąsiadów, którym wspaniale się wiedzie. Wiem jedno że jeśli sama sobie na coś nie zapracuje to nikt mi tego nie da. A historia Pani Julii rzeczywiście jest motywująca. Tu w Irlandii kupić a potem wynajmować mieszkania to złoty interes, tak jak i otworzyć sklep z polskimi produktami.

    1. I to udawadnia tezę, że niezależnie od okoliczności i warunków, to ciężka praca przynosi nam sukces, a nie szczęście, wygląd czy talenty. Tak na prawdę każdy ma w sobie jakieś zdolności, tylko trzeba je odkryć. Ale siedząc z założonymi rękami do niczego nie dojdziemy.

  3. Niby to co napisałaś to prosta prawda, ale niektórym długo zajmuje zanim ją odkryją 🙂 Powodzenia i wytrwałości, a Twoja inspiracja faktycznie godna podziwu!

  4. Haha, ja też od dziecka to słyszę. Zdolna, ale leniwa 😀 Gdyby mi się chciało, mogłabym wszystko. Gdyby każdemu się chciało, mógłby wszystko! Podziwiam ludzi, którzy mimo wszystko dążą do realizacji swoich celów. Nie ma rzeczy niemożliwych, tylko nic się samo nie wydarzy 🙂

  5. To prawda, ciężka praca to podstawa sukcesu. Z drugiej strony warto pamiętać, że oprócz ciężkiej pracy potrzebna jest jeszcze odwaga, wiara w siebie i umiejętność doceniania się. Bez tego można tak ciężko pracować i pracować i nic wielkiego nie osiągnąć…

    1. O odwadze juz pisałam, a o wiarze w siebie na pewno jeszcze napiszę. Wszystko ułoży się w jedną spójną całość i będzie inspirująco, tak jak sobie założyłam 🙂

  6. Gradowa super tekst! Widzę u Ciebie dużo motywacji po sobotnim spotkaniu. Tak trzymaj!
    Nie lubię stwierdzenia „ciężka praca”. Źle mi się to kojarzy i jak wiadomo nie od dziś ciężka praca nie zawsze popłaca, dlatego ja wszystko to, co opisałaś powyżej nazywam „mądrą pracą”. Niby to samo, a wydźwięk od razu lepszy 🙂

    1. No muszę przyznać, że poznanie na żywo osób, które tak daleko zaszły, a jednocześnie są takimi samymi, zwykłymi dziewczynami jak ja, niesamowicie mnie inspiruje! 🙂

      Nie zastanawiałam się nad nazewnictwem, myślę, że to co najważniejsze w moim przesłaniu, to żeby nie oczekiwać cudów siedząc na kanapie przed telewizorem lub użalając się nad sobą. Słowem kluczowym jest tu po prostu PRACA, a nie LENISTWO 😉 A mądra praca zawsze popłaca – to na pewno 🙂

  7. Dla mnie niezwykle istotne było uświadomienie sobie, że ciężka praca nad sobą przynosi efekty, ale często trzeba na nie długo czekać. Często pracowałam w pocie czoła i zastanawiałam się. Dlaczego nic się nie zmienia? Dlaczego nic się nie dzieję? Tak ciężko pracuję nad sobą, a nie zmienia się nic? To pozorne, zmienia się wiele, ja się zmieniam:)

  8. Zazwyczaj na słowa „ciężka praca” przechodzą mnie ciarki, ale odkąd zaczęłam studia zrozumiałam, że to może być bardzo fajne. I staram się robić wszystko, żeby być jak najbardziej produktywną. 🙂

  9. Magdo, bardzo inspirujący wpis. Nie da się czegoś zmienić, jeśli czegoś się nie zmieni. Też kiedyś przyglądałam się zyciorysom ludzi sukcesu i zauwazylam, że ich wspólny mianownik to wytrwałość. Każda z tych osób musiała przetrwac całe tony niepowodzeń i krytyki – często ze strony najbliższych. Dlatego, gdy mi się coś nie udaje się i ktoś mnie bezsensownie krytykuje,myślę sobie, że jestem na dobrej drodze do sukcesu:) Pozdrawiam. Sylwia.

    1. Dziękuję 🙂 Gdzieś słyszałam takie zdanie, że jeżeli ludzie mówią za Twoimi plecami, znaczy że ich wyprzedziłeś. Chyba podchodzi pod to, co Ty napisałaś 🙂

Możliwość komentowania jest wyłączona.