52 manifesty na każdy rok

Niektórym może się wydawać, że robienie postanowień noworocznych to głupota. Niektórzy uwielbiają spisywać swoje noworoczne plany, by po 12 miesiącach je zweryfikować i zakończyć rok z poczuciem, że odnieśli osobisty sukces. Ja zwykle każdego roku olewałam system i podeszłam do sprawy z nastawieniem "jakoś to będzie". Wychodziło z tego jedno wielkie nic i pretensje mogłam za to mieć tylko i wyłącznie do siebie. Teraz kieruję się jednak zasadą, żeby działać, a nie tylko gadać, dlatego nie podzielę się moją szczegółową listą celów, bo podobno jest tak, że jak się o swoich planach papla na prawo i lewo, to motywacja spada. U mnie tak bynajmniej jest.

Jeśli należysz do grupy osób, która jednak lubi zaczynać Nowy Rok z czystą kartą, masz głowę pełną pomysłów oraz motywację do działania, poniższe manifesty pomogą Ci nadać ostateczny kształt Twoim planom lub zainspirować się, jeśli dopiero zaczynasz spisywanie swoich postanowień. Prawdą jest, że poniższe manifesty możesz stosować ZAWSZE, niezależnie czy jest to początek roku, miesiąca czy dekady. W moim przekonaniu są one drogowskazem, w odpowiedzi na pytanie: Co zrobić ze swoim życiem.

Zacznij od nowa

To jest Twoje życie.

Mów TAK.

Mów NIE.

Twórz.

Inspiruj.

Nie osądzaj.

Więcej książek, mniej TV.

Schody zamiast windy.

Analizuj mniej.

Celebruj wyjątkowe dni.

Nie traktuj siebie zbyt poważnie.

Nie zamartwiaj się.

Bądź dla siebie dobra.

Zakładaj najlepsze.

Bądź odważna.

Zaufaj sobie.

Bądź niezależna.

Miej oszczędności.

Próbuj.

Działaj.

Inwestuj w siebie.

Kupuj mniej.

Pogódź się z przeszłością.

Uśmiechaj się do siebie.

Przyjmuj komplementy.

Dawaj komplementy.

Bądź obecna.

Ciężko pracuj.

Przestań się porównywać.

Bądź rozsądna.

Złam zasady.

Twórz zasady.

Kieruj się sercem.

Pomagaj.

Przyjmuj pomoc.

Ucz się na błędach.

Nie komplikuj sobie życia. Wybierz prostotę.

To co myślą o Tobie inni to nie Twój problem.

Bądź osobą, którą chciałabyś poznać.

Przestań szukać uwagi u osób, które Cię krzywdzą.

Jeśli nie możesz czegoś zmienić, zmień swoje podejście.

Nie czekaj na pozwolenie.

Nie pozwól, by Twoje lęki blokowały Twój rozwój.

Rób to, co co kochasz.

Pamiętaj o swoich priorytetach.

Planuj.

Bądź spontaniczna.

Szanuj siebie.

Nie marnuj czasu.

Szukaj szczęścia w sobie.

Czas by żyć, a nie tylko istnieć.

Wiem, że niektóre się wzajemnie wykluczają, ale o to właśnie chodzi, bo życiu nic nie jest białe lub czarne. Wszystko ZALEŻY od sytuacji, od nas samych, od okoliczności.  Chodzi o to by przestać zadowalać wszystkich dookoła i traktować siebie jak kogoś, na kim Ci zależy.

28 comments

      • Mygorgeouslife 7 stycznia, 2016 at 15:51 Odpowiedz

        Dla mnie jednak nie do końca;) Postanowienia kojarzą mi się czysto z tymi noworocznymi typu „zacznę biegać”, „skończę ze słodyczami” itp. A cel to np. „przebiegnę maraton”, „napiszę pracę magisterską”, „odwiedzę którąś ze stolic europejskich”. Tak już po prostu mam, że dla mnie zachodzi tu różnica;)

  1. amelushka 3 stycznia, 2016 at 20:54 Odpowiedz

    Ja nigdy nie robiłam i nadal nie robię postanowień noworocznych. Nie wierzę w ich skuteczność, ponieważ nastanie nowego roku nie motywuje mnie do zmian. Dla mnie jest to dzień jak każdy inny. Z pewnością w 2016 roku będę miała jakieś plany i cele, ale wolę wyznaczać je na bieżąco. Skończę jeden, ustalam i zabieram się za drugi, trzeci, itd. A swoją drogą, Twoje manifesty bardzo do mnie przemawiają. Wieloma z nich sama się kieruję.

    • Gradowa 5 stycznia, 2016 at 19:42 Odpowiedz

      Osobiście uważam, że postanowienia można robić każdego dnia w roku. Sama zrobilam część swoich w listopadzie. A manifesty są w zasadzie uniwersalne. Każdy znajdzie coś dla siebie i może sie nimi kierować niezaleznie od pory roku.

  2. Karolina 4 stycznia, 2016 at 22:55 Odpowiedz

    Genialne! Naprawdę, robią wrażenie!
    Ja raczej nie robię postanowień i nie planuję, ale jako że ostatni rok był wyjątkowy (zostałam żoną i matką), a obecny będzie trudny (koniec macierzyńskiego i co dalej..?), to parę ogólnych kierunków w rozwoju osobistym musiałam sobie wyznaczyć. Trzymaj za mnie kciuki! :*

  3. Magda 4 stycznia, 2016 at 23:08 Odpowiedz

    Zapiszę to sobie w kalendarzu, bo większość jest kwintesencją tego, co chcę.
    A planować lubię, ba uwielbiam. Właśnie po to, żeby oglądać swój własny progres i zmiany 😉

  4. halmanmonika 6 stycznia, 2016 at 20:43 Odpowiedz

    Fajnie to napisałaś. Mogę sobie skubnąć z tej listy trochę rzeczy? Bo jest naprawdę świetna – zawiera niby proste frazy, a jednak o pewnych sprawach na co dzień się zapomina. Taką gradową listę każdy powinien mieć przy sobie i zerkać na nią od czasu do czasu 🙂

  5. Berenika 6 stycznia, 2016 at 22:44 Odpowiedz

    Ja to bym tak chętnie po prostu skopiowała sobie te manifesty i wkleiła w głowę. Bardzo mi się podoba taka forma postanowień i w ogóle te postanowienia same w sobie są genialne! Trzymam za Ciebie kciuki, to będzie Twój rok 🙂

    • Gradowa 12 stycznia, 2016 at 00:09 Odpowiedz

      Trzymaj kciuki, trzymaj. Przyda się. Ja sobie też powinnam wkleić je w głowę, ale póki co jedyne co to wydrukuję, by patrzeć na nie codziennie i nie zapomniec 😉

Leave a reply