Gdy nie wiesz co zrobić ze swoim życiem

Gdy nie wiesz co zrobić ze swoim życiem

Czasami mam takie momenty, że napotykam na ścianę. Rozkładam ręce i nie wiem co dalej. Za co się zabrać i z której strony. Zastanawiam się nad sensem wszystkiego, rozważam swoje dotychczasowe dokonania, a w najgorszej sytuacji rozczulam się nad sobą. Z czasem nauczyłam się jednak, że to jest ten czas kiedy muszę sobie odpuścić, być dla siebie dobra i pozwolić sobie na doła lub nicnierobienie. Gdy już oczyszczę swoją głowę od nadmiaru myśli (najczęściej pomaga mi po prostu dużo snu i izolacja), szukam inspiracji w książkach, artykułach, podcastach, filmach na YouTube. Zebrałam tutaj te mądrości i rady, które pomagają/pomogły mi najbardziej. Mam nadzieję, że przydadzą się i Tobie.

Kiedy nie wiesz co zrobić ze swoim życiem i nic Cię nie pasjonuje - rób wszystko. - Blimsien

Zwykle chwytam się kilku srok za jeden ogon i nic nie kończę, bo wiecznie czuję presję, że muszę się zdecydować na coś jednego i tego trzymać. To mnie niesamowicie  frustruje. Zmieniłam to podejście spisując wszystkie rzeczy, których chciałabym spróbować, nauczyć się, obejrzeć lub przeczytać. Na chwilę obecną czas poświęcam na: pracę zawodową (robię marketing dla start-upu oraz prowadzę bloga w tej tematyce), nagrywam podcast (Soulmates from Hell), piszę bloga Gradowa.pl a także oddałam się pracy w ogrodzie - sadzę, przesadzam, uprawiam warzywa i gdy już są gotowe lądują na talerzu.

Mój problem zwykle polega na tym, że:

Można mówić, że chce się zmian, ale dopóki obecna sytuacja jest znośna, to nawet nie kiwnie się w ich kierunku palcem. - Volantification

Moja mama zawsze się zamartwiała, gdy coś mi w życiu nie wyszło. A to straciłam pracę, a to rozstałam się z chłopakiem, a to wpadłam w jakieś tarapaty finansowe. Wtedy zawsze jej powtarzałam, że to jest dla mnie najlepszy czas, bo mobilizuje wszystkie swoje siły, by sprostać problemowi. Nagle mam energię, odzyskuję pewność siebie i wolę do walki. Najgorszy jest ten okres kiedy wszystko się układa. Wtedy wpadam w panikę i próbuje na siłę coś zepsuć...

Problem w tym, że ludzie nie zmieniają się jak jest dobrze, średnio lub znośnie. Zmieniają się jak czują, że to co robili do tej pory nie działa. Unikając bólu blokują sobie drogę do zmian, bo odbierają sobie powód, dla którego mają ich chcieć.

To co mnie najczęściej blokuje przed działaniem to perfekcjonizm. Wiem jednak, że nie jestem w tym osamotniona:

(...) perfekcjonizm jest naszą kobiecą domeną. To się wiąże w dużej mierze z socjalizacją i z tym jak my jesteśmy przygotowywane do życia w społeczeństwie, jako te które powinny być grzeczne, spolegliwe, ładnie się zachowywać, ładnie pisać, nie chodzić po drzewach itd. - Laboratorium Zmieniacza

Nic nie osiąga się z dnia na dzień, a chwile zwątpienia czy brak wiary w siebie spotyka każdego. To trochę taki opór przed zmianą.

Nie czekaj na odpowiedni moment, bo odpowiedni moment to jest ten moment, w którym jesteś, w którym żyjesz i z którym masz możliwość coś zrobić.

Przekonanie, że świat jest ok i niczego nam nie utrudnia oznacza, że sami musimy pozwolić sobie na szczęście. Powiedzieć sobie, że zasługujemy na więcej, przytulić się od środka i dopiero wtedy zrobić coś więcej, zamiast przerzucać ten obowiązek na coś lub kogoś zewnętrznego. - Volantification

To na prawdę normalne, że czasami nie wiemy, co ze swoim życiem zrobić. Internet atakuje nas z każdej strony pomysłami na lepsze życie, ludzie wiecznie czegoś od nas oczekują, a my sami boimy się przyznać także przed sobą, czego tak na prawdę chcemy.

30 comments

  1. Justyna 23 września, 2015 at 18:18 Odpowiedz

    Ale… tak chyba jest. Człowiek mobilizuje swoje siły w upadku. Pod warunkiem że nikt go nie kopie. Chociaż mam wrażenie że to „kopanie” leży w naszej głowie. Największym wrogiem swoich marzeń, planów i celów jesteśmy my sami. Tak samo jak ich największymi twórcami możemy być MY sami. Pozdrawiam

  2. Ania 24 września, 2015 at 14:23 Odpowiedz

    Jasne, że takie dni się zdarzają 🙂
    Spodobał mi się ten drugi cytat bo to też trochę o mnie. Chciałabym dużo zmienić, ale nie jest źle więc trudno się do tego zabrać.

    • Gradowa 24 września, 2015 at 19:38 Odpowiedz

      Cieszę się, że się przydały. Na mnie podziałały jak taki policzek twarz „ogarnij się kobieto”. I się ogarnęłam 🙂 Mam nadzieję, że u Ciebie będzie podobnie!

  3. Anita Klebanowska 30 września, 2015 at 11:54 Odpowiedz

    Świetny blog wizualnie i treściowo oraz podobne przemyślenia w niecodziennym poście, sprawiły, że dodaję Cię do obserwowanych w G+ i będę tu zaglądać 🙂
    CanBe.pl

  4. drugapensja.com 8 października, 2015 at 18:22 Odpowiedz

    Dziś mamy taki zalew informacji i tak jak piszesz tyle pomysłów na życie,że ciężko skupić się na jednej rzeczy i stwierdzić czy jest ona dla nas „stworzona”. Zgadzam się tu z jednym z e stwierdzeń. Jak nie wiesz co robić w życiu to próbuj wszystkiego na silę aż poczujesz z głębi serca – „tak to jest to”

    • Gradowa 8 października, 2015 at 20:42 Odpowiedz

      Ja jestem na etapie próbowania i w moim przypadku takie podejście do życia się sprawdza. Wszystko wydaje mi się bardziej klarowne niż deklarowanie się na coś jednego, do czego nie jest się przekonanym.

    • Gradowa 9 października, 2015 at 12:26 Odpowiedz

      Ja jestem na etapie próbowania i w moim przypadku takie podejście do
      życia się sprawdza. Wszystko wydaje mi się bardziej klarowne niż
      deklarowanie się na coś jednego, do czego nie jest się przekonanym.

  5. Katarzyna Rupniewska 8 października, 2015 at 18:43 Odpowiedz

    Ja drugiego problemu nie mam, bo nienawidzę stagnacji. Jak stoję w miejscu zaczynam czuć presję, że coś nie tak robię ze swoim życiem i tracę szansę. Kocham zmiany. Jedyny minus to to, że Mama się wiecznie martwi, bo nie wiem co znów wymyślę. I pomimo, że już mam swoje dziecię, to dla niej cały czas jestem Małą Dziewczynką idącą z tornistrem do pierwszej klasy 🙂

  6. Extravegance 26 stycznia, 2016 at 22:45 Odpowiedz

    Nie powiedziałabym, że nie wiem co ze sobą zrobić, raczej mam za dużo pomysłów, dlatego rada „rób wszystko” bardzo mi się podoba. Nie jestem pewna czy to najbardziej efektywne rozwiązanie, choć z pewnością lepsze od „robienia niczego”, co mi się zdarza kiedy nie jestem pewna w co się zaangażować.
    Dzięki za przegląd ciekawych blogów! Będę na nie zaglądać.

Leave a reply