MARZEC 2016 BYŁ SPOKO – czyli pozytywne podsumowanie miesiąca

Ktokolwiek twierdzi, że listopad jest najgorszym miesiącem, to muszę się z tym nie zgodzić, gdyż osobiście uważam pierwszy kwartał roku za zdecydowanie mniej przyjazny. Styczeń jest ciemny, długi i ponury. Postanowienia noworoczne dają chwilowego kopa, ale zaraz potem przychodzi nijaki luty, który niby ma już dłuższe dni, ale często jeszcze sypnie śniegiem, zimnem i depresją. Marzec daje nadzieję, zwłaszcza jego druga połowa. Słońce przypomina o nadchodzącej wiośnie, a przestawienie zegarków nastraja optymistycznie do zmian. Na bok smutki! Podsumowanie miesiąca będzie pozytywne!

Na początek małe wyjaśnienie dotyczące bloga.

Jak niektórzy zauważyli, o czym zostałam kilkakrotnie poinformowana, był chwilowy zastój z postami. Wena przychodziła i odchodziła, ale w większości przypadków, byłyby to teksty w nastroju ponurym. Wiem, że cenicie mnie za moją autentyczność, ale nie chciałam by mój blog był miejscem depresyjnym. Przeżywanie niektórych emocji wolałam zostawić dla siebie, tym bardziej, że w pewnym momencie czułam się jak na jakimś roller coasterze. Euforia mieszała mi się ze smutkiem, radość z niepewnością i rozczarowaniem, a nadzieja ze złością. Najtrudniej mi było podczas choroby, kiedy to człowiek jest kompletnie bez sił i jedyne na co ma ochotę, to leżeć w łóżku i spać. Złościła mnie moja bezradność, tym bardziej, że akurat szukałam pracy i nie mogłam (nie chciałam) sobie pozwolić na taką bezczynność. Chwilami to łzy same spływały mi po policzku, a dwa razy to wyłam jak pies i nie rozumiałam dlaczego to wszystko tak intensywnie przeżywam. Z jednej strony bałam się zmian, z drugiej byłam niepewna swoich decyzji, a z trzeciej to po prostu wpadałam w panikę. Paradoksalnie łatwiej przyszło mi wyjechać z Polski i przeprowadzić się do Londynu, niż teraz zaczynając pewne rzeczy od nowa, ale jednak mniej rewolucyjnie. Nie chcę was teraz zagłębiać w szczegóły, bo na to przyjdzie pora w osobnym poście.

Pozytywności
czyli co się u mnie ostatnio działo?

Z tych ważniejszych – to szukałam pracy i ją dostałam!!! Tak bardzo trzymałam swoje emocje na wodzy do ostatniej chwili, że gdy otrzymałam maila z ofertą współpracy nie umiałam się cieszyć! 🙂 Ale tak serio, to jest dobrze. Mega wyzwanie, ale całkowicie spełnia moje oczekiwania. Warto było poczekać, a czasami to nawet zaryzykować. Dzięki temu zrozumiałam, że bardzo często sprawy układają się tak, a nie inaczej, bo TAK WŁAŚNIE MUSIAŁO BYĆ! Kilka razy zostałam odrzucona w końcowym procesie rekrutacji, ale po to, by ostatecznie otrzymać to czego szukałam, a nawet więcej! Dziękuję wszystkim, którzy mi kibicowali i pomagali! :*

Przeprowadzam się! Tak bardzo nie chciałam już mieszkać w Londynie, że w pewnym momencie wymyśliłam sobie, że wyniosę się nad morze – do Bournemouth. Byłam mega pozytywnie nastawiona na tą zmianę, bo wiecie – morze!! piaszczysta plaża!!! morze!!! morze!!! Ponadto mieszka tam Ewelina z Vegan Island i już prawie planowałyśmy weekendowe clubbingowanie i rowerowe wycieczki 🙂 Los jednak chciał inaczej i przeprowadzam się na południe (jeszcze) Londynu, w okolice Surrey. ALE SIĘ CIESZĘ!! Jest tam na prawdę cudownie, bo wszystko jest w zasięgu ręki, a do centrum mam zaledwie 15 minut pociągiem!! Taki Londyn-nie-Londyn, więc I-D-E-A-L-N-I-E. To jednak nie koniec atrakcji. Do pracy będę miała 10 minut piechotą, a siłownia jest dosłownie po przeciwnej stronie ulicy od mojego biura!! Żyć nie umierać! Dziękuję! 🙂

GRADOWA POLECA

Pomiędzy użalaniem się nad sobą, chorowaniem i wysyłaniem CV, wypełniałam swój czas serialami, ale czasami porzucałam burrito style i wypuszczałam się w miasto na pokazy na żywo. Za każdym razem myślałam sobie, że oglądanie występów z widowni, a nie z kanapy, to na prawdę wyjątkowe przeżycie! Postanowiłam sobie, że będę częściej pozwalać sobie na taką przyjemność.

STOMP

Nigdy wcześniej o tym nie słyszałam. Nigdy by mi nawet do głowy nie przyszło, by się na coś takiego wybrać, ale ponieważ Fish jest specjalistą od wyszukiwania super okazji, więc w zaledwie kilka minut musiałam podjąć decyzję, czy chcę iść na to przedstawienie. Po obejrzeniu kilku minut na YT stwierdziłam, że to może być ciekawe doświadczenie. I wiecie co? O-M-G! Na prawdę NIE PAMIĘTAM KIEDY OSTATNI RAZ TAK DOBRZE SIĘ BAWIŁAM! Ja należę do bardzo wymagających widzów i na prawdę trudno mnie czymś zaskoczyć i zadowolić, zwłaszcza z moim podejściem – płacę-wymagam 🙂 STOMP był warty każdego wydanego funta! 2 godziny minęły mi nie wiem kiedy, a na jednej scen to AUTENTYCZNIE POPŁAKAŁAM SIĘ ze śmiechu! Chętnie wybrałabym się ponownie! O co w tym chodzi? Najlepiej jeśli sami zobaczycie, bo tego po prostu nie da się opisać słowami! Jeżeli wybieracie się do Londynu, koniecznie wpiszcie to na swoją listę atrakcji. Więcej szczegółów znajdziecie na stronie: stomplondon.com

[su_youtube url=”https://www.youtube.com/watch?v=NR1RMh4dexw” width=”300″ height=”200″]

DAVE GORMAN

Odkąd jestem w Anglii odkryłam sporo komików, którzy na prawdę mnie śmieszą. Lubię sarkastyczny i inteligentny humor. Za sprawą Fisha (znowu) miałam przyjemność obejrzeć na żywo występ Dave’a Gorman’a. W niezwykle trafny sposób obnaża on absurdy współczesnego świata, wyśmiewa idiotyczne komentarze w internecie oraz podważa sensowność wielu panującyh trendów. Uwielbiam naśmiewać się z głupoty, a on robi to po mistrzowsku. Polecam każdemu! 🙂

2016-03-31 20.01.32

AVENUE-Q

Pamiętacie Muppety? Avenue-Q to takie Muppety dla dorosłych. W formie musicalu. Dialogi przeplatane piosenkami. Byłam bardzo sceptycznie nastawiona, a sam zamysł trzymania kukiełki w ręku przez aktora nie specjalnie mi się podobał. Niemniej ujęły mnie poruszane tematy, życiowe ale często i kontrowersyjne.Najbardziej trafiła do mnie piosenka “It sucks to be me”. Pokazuje, że każdy widzi swoje problemy jako najgorsze na świecie, że każdy na coś narzeka, że każdy ma coś, co go martwi i dołuje, choć na codzień niekoniecznie to okazuje. Poza tym, to każdy jest odrobinę rasistą, internet to pornografia, a miłość to najbardziej pożądana “rzecz” na świecie. Cały występ można oczywiście obejrzeć na YT, ale to nie to samo.

[su_youtube url=”https://www.youtube.com/watch?v=d0Tof22bvuk” width=”300″ height=”200″]

Wdzięczności

Chciałabym, przy okazji mojego pozytywnego podsumowania miesiąca, podziękować moim wiernym czytelnikom, że są ze mną, nawet gdy mnie nie ma i podtrzymują na duchu w chwilach słabości. Przepraszam, jeśli nie odpisałam na jakiś komentarz! 🙁 Dziękuję moim przyjaciołom, którzy przypominają mi o sobie, gdy ja w przyjaźń wątpię (za co przepraszam). Dziękuję Berenice z Lepiej myśleć niż nie oraz Kindze z My Little Planet za polecenie mojego bloga w Shareweeku 2015! To niezwykle budujące czytać o sobie, zwłaszcza gdy różne osoby odbierają moje teksty w taki sam sposób! Jednocześnie muszę się nieśmiało przyznać, że gdy czytam blogi tych dziewczyn, to mam wrażenie, że one swoimi tekstami komentują to, co pojawia się na moim blogu, lub jest we mnie, ale ja nie mówię o tym głośno. Taki tam flow 😉

W kwiecień wkroczyłam pełna nadziei i pozytywnych uczuć. Cieszę się, że w końcu zaczyna się układać. Miniony trudny okres nauczył mnie, że życie ma swój cykl. Czasami bywa źle, jest nam smutno i ciężko, ale potem przychodzą dobre czasy i należy doceniać każdą chwilę! Człowiek upada, ale powstaje. Bo tak jak już kiedyś pisałam, w życiu trzeba sobie kurwa radzić! Ja sobie poradziłam. Jak ja sobie poradziłam, to każdy sobie też poradzi!

Buziaki!

life is a circle

Related Posts

14 Comments

  • Co do początku roku to w pełni się z Tobą zgadzam. Styczeń i luty to dla mnie najtrudniejsze miesiące. W marcu się rozpędzam 🙂
    Gratuluję przeprowadzki i nowej pracy! 🙂

    • Dziękuję! Marzec zdecydowanie sprzyja zmianom! 🙂

  • Mam nadzieje, że i mnie niedługo czeka jakaś odmiana i ogarnięcie życia. Stomp mega!! Pierwszy raz widzę, ale domyślam się, że to musiało być genialne zobaczyć na żywo!

    • Oj było genialnie! Poszłabym z chęcią jeszcze raz! Trzymam kciuki za Twoją odmianę i ogarnianie życia! 🙂

  • Pięknie! Oby tak dalej:) Satysfakcji z pracy i udanej przeprowadzki!

  • Oby tak dalej 🙂 Ja też w marcu po zimowym śnie budzę się do działania. Zazdroszczę Stomp.

    • Wiosna chyba właśnie jest od tego, by się przebudzić do działania po zimie 😉

  • Kochana! Czyli powoli wszystko zaczyna jakoś się układać 🙂
    Trzymam kciuki! Mam nadzieję, że niebawem wrócisz do nas w regularnych dawkach <3

    • Oj tak tak! Wszystko się jakoś układa! W końcu! Jest dobrze! Chcę wrócić w regularnych dawkach. Muszę zaaplikować tylko nowy harmonogram w życie 😉

  • Czyli u Ciebie zmiany, zmiany. Gratulacje! Po burzy wychodzi słońce? 🙂 I świetny obrazek na koniec.

    • No coś jednak w tym jest. Warto przeczekać burzę!

  • Dziękuję! Myślę, że wiosna, lepsza pogoda i dłuższe dni pomogą w motywacji do działania! Powodzenia! 🙂

Leave a comment

Hey, so you decided to leave a comment! That's great. Just fill in the required fields and hit 'submit'. Note that your comment will need to be reviewed before it's published.